mojego autorstwa (wybór)

MANTUA Wygaśnięcie linii głównej Gonzagów w 1627 roku, gwałtownie ucinając okres politycznej a wraz z nią ekonomicznej i kulturalnej pomyślności księstwa, wywołało kolejny kryzys polityczny w północnych Włoszech i wojnę o sukcesję mantuańską, Guerra di successione di Mantova e del Monferrato, niekiedy z pewną przesadą uważaną za piątą (uboczną) fazę wojny trzydziestoletniej, toczoną zaś 1628–1631 pomiędzy Francją a habsburską Hiszpanią i Cesarstwem, potencjami zmagającymi się o prymat w Górnej Italii. Jej efektem cesarz zmuszony został do zaakceptowania francuskich pretendentów, książąt Gonzaga-Nevers z młodszej linii Gonzagów, panujących u zachodnich granic Burgundii w środkowej Francji, jako nowych władców Mantui (Maison de Gonzague-Nevers). Trzeci jej książę z tego de fait francuskiego już Domu, a zarazem dziesiąty i ostatni duca di Mantova e del Monferrato, nieudolny politycznie Ferdynand Karol Gonzaga, sprzymierzył się z Francuzami podczas wojny o sukcesję hiszpańską 1701–1714, by następnie z obawy przed odwetem cesarskim schronić się w neutralnej Wenecji (nie zapominając wziąć ze sobą kosztowności). Wyrokiem Sejmu Rzeszy w Ratyzbonie 3 czerwca 1708 roku uznany został za przestępcę i zdrajcę Sacro Romano Impero (niebawem zmarł w Padwie 5 VII 1708). Odtąd Mantua była dobrem Habsburgów (Montferrat zaś przekazano Sabaudii w zamian za Księstwo Cieszyńskie na Śląsku jako rekompensatę dla wysuwającego doń dynastyczne prawa po żeńskiej linii Gonzagów księcia Lotaryngii i przyległego do niej od zachodu i północy Baru; dalej).

CREMONA Cremona è calda d’estate, fredda d’inverno. Oggi è una città di ghiaccio, di freddo e di nebbia. Il Torrazzo è la più alta torre d’Europa in muratura, e vuole darmene la prova. La sua punta scompare nella nebbia; guardando in su, poi passando lo sguardo sullo splendido Duomo velato e come in procinto di cancellarsi, si ha un’impressione di montagna. La neve ghiacciata riempie le fauci dei leoni di marmo rosa sostenenti il portale. (…) Penetro nel cortile del palazzo Fodri, che insieme col palazzo Ripamonti-Bellomo è un esemplare purissimo di architettura rinascimentale lombarda. (…) L’inverno della val Padana è magnifico ed orrido come forse in nessun’altra parte del mondo, prende anch’esso un aspetto sacro, e la cultura esalata da queste terre lo avvolge di mitologia (Guido Piovene, Viaggio in Italia; dalej).

FERRARA Groß ist Florenz und herrlich, doch der Wert von allen seinen aufgehäuften Schätzen reicht an Ferraras Edelsteine nicht (Goethe, Torquato Tasso). Przy swych obramowanych renesansowymi pałacami ulicach długich a prostych, jasnych a cichych, odludnych i pustych, spokojnych i melancholijnych, ciągach ot w sam więc raz dopasowanych do miasta właśnie równinnego, usadowionego pośród bezkresnych nizinnych przestworzy, świetnie kontrastuje ono z kłębowiskiem i plątaniną ulic, uliczek i domów średniowiecznej Ferrary. Owe sui generis dwa miasta w mieście tworzą razem trudną do powtórzenia nadzwyczaj wręcz oryginalną całość. Fràra to miasto o duchu podniosłym i pogodnym, wdzięku lekkim i ulotnym, uroku delikatnym, subtelnym i nienarzucającym się, miasto, w którym tempo życia wyznaczają rowerzyści, najpiękniejsze miasto Emilii i kto wie być może jedno z najładniejszych na kuli ziemskiej, to cała w pewnym sensie odrębna architektoniczna cywilizacja, estetyczna awangarda odrodzenia i najczystszy wyraz włoskiego renesansu, kompilacja piękna i racjonalności (dalej).

BOLZANO Tym razem jednak działania ekstremistów niemieckich trafiły na adekwatną reakcję Włochów. Odpowiedzią na niemieckie Sprengstoffanschläge na obiekty związane z najnowszą historią Włoch, dla przykładu na stojący w Brunico obelisk upamiętniający włoskie walki w Etiopii, stały się podobne akty względem miejsc ważnych dla Niemców. Dziś specyficzny urok Bolzano czy Merano, na przestrzeni setek lat immanentnej części świata niemieckiego, odmiany tegoż południowoniemieckiej a pododmiany austriackiej, polega na osadzeniu w germańskiej scenerii, tutaj przybierającej postać spokojnych i statecznych alpejskich gór, włoskiej ruchliwości, włoskiej zgiełkliwości, włoskiej witalności (dalej).

TRIEST Z czasem na postulat zjednoczenia z Italią, popularny zwłaszcza wśród włoskich warstw ludowych, decydujący wpływ zaczął wywierać wzrost siły demograficznej Słoweńców oraz ich rosnąca pozycja społeczno-ekonomiczna, szczególnie szybko idąca w górę od zarania nowego stulecia, którą coraz bardziej dorównywali Włochom, tudzież wypływające z tego ich adekwatne aspiracje polityczne (będące także fragmentem niezwykle szerokiego i równie skomplikowanego splotu zagadnień jugosłowiańskich, toczących, a właściwie podminowujących i Austrię i Austro-Węgry, bardzo mocno dających o sobie znać od początku stulecia). Antagonizm narodowościowy w Trieście, głównie włosko-słowiański ale w mniejszej skali też włosko-niemiecki, przybierał niekiedy postać bardzo ostrą. "Ma da noi, lo slavo o il tedesco vive talvolta nella nostra stessa casa, e può essere un buon uomo che vi ossequia, vi sorride e accarezza i vostri bimbi. Può sapere ognuno, che anche quello lì è un nemico che si deve odiare e combattere senza quartiere?" (Ruggero Fauro, Trieste. Italiani e Slavi. Il Governo Austriaco. L'Irredentismo, Roma 1914, s. 9). Rzecz jasna powyższy pogląd, nakazujący Włochom bez pardonu nienawidzić i zwalczać swych obcych etnicznie sąsiadów, wyznawali nie wszyscy irredentyści. Jakaś część opowiadała się za owocnym dialogiem Latynów ze Słowianami, postulując szeroką wymianę kulturową między obiema rasami, wymianę wzajemną, choć jedynie na gruncie włoskości ziem julijsko-dalmackich, zawsze w duchu italianità, nieodmiennie z perspektywą wtopienia się adriatyckich Słoweńców i Chorwatów w jeden naród włoski (dalej).

TURYN La Casa Savoia zrzekła się zatem swej prastarej kolebki, ziemi wokół Chambéry dzierżonej od wieków średnich, ta zaś, czyli historyczna Sabaudia, jak najbardziej uważana również za jedno z włoskich stati preunitari, nierozerwalnie związała się odtąd z Francją. Z korony sardyńskiej, mimo wszystko relatywnie skromnej, uczynił Dom Sabaudzki koronę włoską. Jest przy tym czymś zgoła symbolicznym dokonanie Zjednoczenia przez państwo w dziejach Półwyspu jako takiego ogrywające na przestrzeni stuleci rolę raczej marginalną, strukturalnie bardziej podobne do Neapolu niż do organizmów politycznych Północy, a na dodatek jeszcze noszące nazwę ziemi o znaczeniu dla dziejów Włoch mniej niż podrzędnym. Tak Sabaudia jak Piemont, rozdzielone przez Risorgimento, stanowiły przez stulecia obszar przejściowy pomiędzy terenami bardziej francuskimi a bardziej włoskimi. Na zasadzie kontinuum językowego w obu tych krainach język francuski i język włoski, a właściwie niemożliwe do jednoznacznego zakwalifikowania ich rozmaite etnolekty, egzystowały w obopólnym przemieszaniu, wzajemnie się przenikając, przeplatając i uzupełniając. Kierunek ostatecznego oblicza językowego i tym samym narodowego, francuskiego dla Sabaudii a włoskiego w Piemoncie, zainaugurowały dopiero rozstrzygnięcia polityczne drugiej połowy XIX wieku. Same elity polityczne jednoczącego Włochy Piemontu posługiwały się wtedy rzecz jasna równie naturalnie językiem francuskim jak językiem włoskim (tzn. jego regionalną odmianą, jak wonczas w całych Włoszech). W dialekcie piemonckim mówił prawie zawsze dla przykładu Wiktor Emanuel, po piemoncku król raczył zwracać się także do swych ministrów; znana chyba każdemu Włochowi królewska refleksja wygłoszona po konkwiście w 1870 roku Państwa Kościelnego i wejściu wojsk włoskich do Wiecznego Miasta miała mieć postać A Roma ci siamo e ci resteremo, czyli tu jesteśmy i tu (już) pozostaniemy, podczas gdy oryginalnie było to piemonckie finalment i suma (wreszcie tu jesteśmy; dalej).

GENUA Krok po kroku gubiła La Superba swe zamorskie dependencje. W 1742 roku stracona została Tabarka, twierdza na przybrzeżnej wysepce naprzeciwko tego północnoafrykańskiego miasta, anektowana przez beja Tunisu. Zaś jako ostatnia od Genui odpadła Korsyka, scedowana na rzecz Francji w 1768 roku. Nieporadzenie sobie z wybuchającymi od 1729 roku rebeliami na Korsyce, ówczesnym diciamo così separatyzmem korsykańskim, to chyba najlepsza miara politycznej słabości osiemnastowiecznej Genui. Oddzielenie tej bez wątpienia włoskiej wyspy od Włoch miało się z czasem pogłębić by ostatecznie przybrać cech trwałości. Fakt ów istotnie zaciążył na kształcie powstałych w kolejnym stuleciu nowoczesnych zjednoczonych Włoch. Wyprzedaż schedy genueńskiej była bowiem równoznaczna z uszczuplaniem stanu posiadania całej Italii. Podczas Österreichischer Erbfolgekrieg lat czterdziestych XVIII wieku miasto okupowane było krótko przez Rakuszan. Zostali oni zeń wypędzeni wynikiem trwającej od 6 do 9 grudnia 1746 roku ludowej insurekcji (Rivolta di Genova). Miał ją zainicjować młody chłopiec Giovan Battista Perasso zwany Balilla. Ten w sumie mało ważny epizod związany z nieprzeliczonymi w onym stuleciu wojnami dynastycznymi urósł po stu latach do symbolu walki z dominacją austriacką; w czasach Mussoliniego nazwę Balilla nosiła jak wiadomo młodzieżowa organizacja faszystowska; legendarnego młodzieńca z Genui uwiecznia także czwarta strofa włoskiego hymnu narodowego (dalej).

AOSTA Dolina Aosty uchodzi za pierwszy w świecie obszar z nowoczesną francuszczyzną jako czymś na kształt języka oficjalnego; zastąpiono tu nią łacinę trzy lata wcześniej niż w samej Francji; rolę jedynego takiego instrumentu pełnił francuski na tych terenach do 1861 roku. Dziś rangę języka francuskiego podkreśla występująca wyłącznie w nim miejscowa toponomastyka. Mamy więc Courmayeur, a nie Courmayeur obok powiedzmy Cormaiore, są same Saint-Rhémy i Saint-Vincent, a nie wraz z San Remigio i San Vincenzo. Pewną ciekawostkę czynić może obecność w Dolinie języka niemieckiego, używanego w trzech niewielkich gminach na wschodzie regionu (dalej).

ESTONIA Kulturowo Estonia przynależy do Europy Północnej. Decydują o tym powiązania ze Skandynawią, tak historyczne jak współczesne, realizowane bezpośrednio lub poprzez fiński most, czyli pośrednictwo etnicznie bratniego sąsiada z północnej strony Soome laht. Czynnikiem zasadniczo zbliżonym, równie istotnym, a w ujęciu stricte historycznym znacznie nawet ważniejszym, są silnie konotacje z Północnoniemieckim Obszarem Kulturowym. Z kolei w obrębie Europy Północnej zalicza się Estonia do grupy Krajów Bałtyckich. Względy historyczne pozwalają zawęzić ów obszar do Bałtyki Właściwej, czyli Estonii i Łotwy, a nawet jeszcze tylko do Estlandii, Liwlandii i Kurlandii (dalej).

WĘGRY Południowe rejony Wielkiej Niziny obmywane są przez wody Kereszu i Maruszy. Pierwsza rzeka powstaje z połączenia cieków wypływających ze źródeł w Górach Zachodniorumuńskich. Biały Keresz (Fehér-Körös, Crișul Alb) i Czarny Keresz (Fekete-Körös, Crișul Negru) zlewają się w Szanazug koło miasta Gyula w Podwójny Keresz (Kettős-Körös). Efektem spotkania po 37 km na wschód od Gyomaendrőd trzeciego brata, tj. Szybkiego Kereszu (Sebes-Körös, Crișul Repede), nad którym wcześniej usadowiła się Oradea, jest powstanie Potrójnego Kereszu (Hármas-Körös). W geografii węgierskiej te trzy cieki określa się wspólnymi mianem Kereszy (Körösök; dalej).

MEDIOLAN Bardzo silna imigracja wewnętrzna, intensywna zwłaszcza w dobie powojennego miracolo economico, przekształciła ten kawałek Włoch w potężną monocentryczną aglomerację, z kilkudziesięcioma miastami satelickimi przyrośniętymi do jej trzonu, razem tworzących jeden z najbardziej imponujących miejskich konglomeratów Europy. Od północy miasto przechodzi w konstelację ośrodków przemysłowych, miejscami rozciągniętych niemal po granicę szwajcarską, podczas gdy na południe odeń znajdują się rozległe obszary rolne, czyli mlekiem i miodem płynące, zasnute białymi mgłami chlebodajne równiny Padanii, jednego z najzamożniejszych rejonów w skali świata (dalej).

SYCYLIA Czy rzeczywiście Sycylia zawsze była jedynie cywilizacyjną kolonią, jak uważa książę Fabrizio Salina, główny bohater Lamparta, ponadczasowej powieści autorstwa Giuseppe Tomasi di Lampedusa, w słynnym dialogu z reprezentantem jednoczącego Włochy zwycięskiego Piemontu (Sono venticinque secoli almeno che portiamo sulle spalle il peso di magnifiche civiltà eterogenee, tutte venute da fuori già complete e perfezionate, nessuna germogliata da noi stessi). A może jednak jak tego chce Goethe stanowi Sycylia klucz do całej Italii (L'Italia senza la Sicilia non è completa, soltanto qui si trova la chiave di tutto; dalej).

LIZBONA W Lizbonie czuć powiew ciepła od atlantyckich archipelagów, tchnienie brazylijskiego tropiku i zapach brazylijskiej kawy, żar i gorąc bijące od brzegów Czarnej Afryki, a wszystko to, dopełniane przez wszelkie aromaty i wonności Azji, stapia się w harmonijną i po latynoportugalsku piękną całość. Lizbona najdoskonalej oddaje też jedyną w swoim rodzaju portugalską melancholię, portugalską nostalgię i portugalską tęsknotę, czyli owe nad wyraz specyficzne komponenty portugalskiej autoidentyfikacji narodowej, które zawierają się w nieprzetłumaczalnym na żaden język portugalskim saudade. Esta é a minha Lisboa, uma cidade que amo (desde a primeira vista; dalej).

PORTO Równolegle z dawnym portem na Duero ciągnie się rząd starych kolorowych kamienic, ciasno stłoczonych jedna obok drugiej, stojących przy wspinających się ku górze wąskich uliczkach, częściowo, mimo ordynowanych ostatnimi laty gruntownych rewitalizacji, znajdujących się w nie najlepszym stanie budowlanym, co w pewnym sensie jedynie wzmaga ich malowniczość, z suszącym się praniem powiewającym na wietrze z ich balustrad balkonowych; landszaftu dopełniają spokojnie kołyszące się na wodnej tafli tradycyjne portugalskie łódki, barco rabelo, jedyne w swoim rodzaju, ongi służące do transportu winnych beczek z rejonów nad środkowym biegiem rzeki (dalej).

MADRYT Zepchnięci muzułmańską inwazją w VIII wieku w góry nad Atlantykiem chrześcijańscy władcy przez setki lat prowadzili na tej ziemi, której nazwa wywodzi się od mnogich tutaj w średniowieczu zamków, nieustanne walki z Maurami, podczas których kształtowała się kultura hiszpańska ze swym etosem rycerskim, poczuciem honoru, pionem moralnym, duchowym arystokratyzmem, z ową niepowtarzalną a wspaniałą hiszpańską dumą, ze swą wielkością i wzniosłością, z dzielnością, męstwem, bezkompromisowością (nb. my Polacy skłonni jesteśmy postrzegać Hiszpanię jako coś na podobieństwo Włoch, tymczasem oba te narody różnią się dość istotnie; dalej).

TOLEDO Miasto odznacza się wspaniałym usytuowaniem. Górując oto z dala nad okolicą rozsiadłe jest w swej historycznej partii na litej płycie skalnej wyrastającej ponad spienionymi wodami Tagu, około sto metrów powyżej cieku, z trzech stron ostro opadając ku rzece (stromą krawędzią miasto chyli się także od czwartej flanki). Tag zatacza tutaj pętlę tworząc głęboki wąwóz rzeczny, znany jako Torno del Tajo, mocno wyżłobiony w nagim podłożu Mesety Południowej (Meseta Sur, Submeseta Sur). Już zatem z racji położenia kwalifikuje się Toledo do najpiękniejszych miast w kraju, by za przyczyną swych dziejów być dumą Kastylii i chlubą Hiszpanii (dalej).

BASKONIA Na język zwykli powoływać się nacjonaliści baskijscy także w stosunku do sąsiedniej Nawarry. Według nich używa się tam baskijskiego, co jest prawdą, lecz zasadniczo w odniesieniu do przeszłości, dziś bowiem dla przygniatającej większości la lengua materna to wyłącznie kastylijski, a baskijskie postulaty unifikacyjne trafiają u niej na podobnie nikły odzew jak katalońskie względem Walencji. Separatyści tak baskijscy jak katalońscy stale gotowi są ponadto przywoływać wspomniane fueros, zamierzchłości typowe dla średniowiecznej Hiszpanii i dotyczące także innych jej ziem, traktując je jako rodzaj niewzruszonej umowy z Kastylią, której ta rzekomo nie dotrzymała (dalej).

GALICJA Ta bujnie zielona kraina riasów i przybrzeżnych nagich skał, zachmurzona i deszczowa, piękna swą naturalną surowością, ewidentnie bardziej północna i celtycka niźli południowa i romańska, chyba najbardziej atlantycka z atlantyckich krain Hiszpanii daleka jest od szablonowego wizerunku tejże. A jakkolwiek ciekawa sama w sobie może za sprawą swej historii i języka stanowić także wstęp do Portugalii. Dwa największe miasta, czyli Vigo i La Coruña, w Polsce pamiętne występami naszych futbolistów podczas hiszpańskiego mundialu 1982, funkcjonują jako nowoczesne porty morskie, a Vigo zalicza się do największych portów rybackich na świecie (dalej).

BALEARY W roli języków urzędowych funkcjonują hiszpański i kataloński, przy czym catalán definiowany jest przez Estatuto de Autonomía jako lengua propia. Na wyspach używa się jego wersji należących do grupy wschodniej, określanych zbiorowo jako dialekty balearskie. Mieszkańcy Balearów, podobnie jak Kraju Walenckiego, na ogół nie przejawiają jednak zainteresowania różnymi projektami Wielkiej Katalonii, wysuwanymi przez ultranacjonalistów katalońskich, czyli unifikacją obszarów katalońskojęzycznych i podporządkowaniem ich Barcelonie (dalej).

BARCELONA W połowie XIX wieku przekształciła ona Katalonię i jej stolicę w ekonomicznie przodujący region całej Hiszpanii. Zarazem generowane przez dziewiętnastowieczny kapitalizm skrajne nierówności społeczne uczyniły z Barcelony również miejsce, gdzie wielu zwolenników zjednywały sobie radykalne idee lewicowe, a miasto na długie dekady stało się bastionem hiszpańskiego anarchizmu (zwł. anarchosyndykalizmu). Jednocześnie dokonujące się od połowy stulecia katalońskie odrodzenie intelektualne ukształtowało wśród Katalończyków nowoczesne poczucie narodowe, politycznie ewoluujące ku tendencjom autonomistycznym lub separatystycznym (dalej).

CIVITAVECCHIA Już jednak 854 papież Leon IV założył nowe osiedle, sytuując je bardziej bezpiecznie, to znaczy dalej od wyeksponowanego na muzułmańskie napady brzegu morskiego, za to wśród wzgórz Monti della Tolfa po lewej stronie rzeki Mignone, na resztkach niegdysiejszej osady etruskiej; miało ono nosić jego imię, Leopoli, zachowało atoli miano antyczne w uproszczonej formie (Centocelle, Cencelle). Niebawem wszakże powrócono do miasta pierwotnego przy porcie, dla odróżnienia od Cencelle nazywając je po prostu Starym Miastem (Civitas Vetula, Città Vecchia; dalej).

TARENT Mentre la maggior parte del golfo di Taranto è importuosa, a Taranto c'è un porto molto bello e ampio del perimetro di 100 stadi, chiuso da un grande ponte. Tra il fondo del porto e il mare aperto si forma un istmo, sicché la città sorge su una penisola e poiché il collo dell'istmo è poco elevato, le navi possono essere facilmente trainate da una parte all'altra (Strabone, Geografia; dalej).

WENECJA Pryncypalna Piazza San Marco, jeden z symboli Italii a zarazem salonów wystawowych Europy, ze swą architektonicznie bizantyńską bazyliką oraz blisko stumetrową kampanilą, dostojne miejskie palazzi, o fasadach malowniczo odbijanych w wodach Canal Grande, nadto inne jakby stające na wodzie bądź z wody wyrastające budowle, w tym domy i kamienice mieszkalne, wreszcie le magiche isole della laguna veneta, okolone jej wodami o toni delikatnie zielonkawej, niektóre, jak Burano, wręcz fantastycznie barwne, pachnące rybami, będące światem samym w sobie, wszystko to nieodparcie wywiera wrażenie jakby nieprawdziwości tego miejsca (dalej).

TOSKANIA W relacji do innych miast regionu jest Livorno mało obciążone zabytkami architektury czy sztuki, stanowi tedy pewną, a w przypadku tej części Italii jakże pożądaną, przeciwwagę dla takich globalnej rangi toskańskich destynacji turystycznych jak Florencja, Siena, Piza, San Gimignano. Tak oto bez swoistego przymusu zwiedzania można tutaj swobodnie szwendać się po starówce otoczonej przez Fosso Reale między portem a Fortezza Nuova, z centralnym Piazza Grande, albo też spacerować po Viale Italia, części Lungomare di Livorno, biegnącej na południe od zony portowej, z widokiem na morze z jednej, zaś na nowe powojenne dzielnice z drugiej strony (dalej).

NEAPOL L'Europa prima che altrove è passata per Napoli. Con la prima ferrovia in Italia, con il primo osservatorio astronomico in Italia, con il primo vero grande teatro lirico in Italia, con la prima linea di navigazione a vapore, con tanti eccetera di primati. La mentalità europea, con la sua peculiare concezione nell'approccio alla realtà, prima di tutto, ha messo radici a Napoli. Vieni a Napoli. Dietro ad un vulcano proprio ex, e ad una finestrella dipinta a Marechiaro, c'è una grande città. Ma veramente grande. C'è [anche] una grande parte di te (dalej).

SARDYNIA Poza efektownym usadowieniem w przybrzeżnej lagunie u ujścia niewielkich rzek Cixerri i Flumini Mannu, czyli Stagno di Cagliari, malowniczym rozlewiu, obsiadłym przez kolonie flamingów różowych, krajoznawcza ranga sardyńskiej metropolii zasadza się na pamiątkach długiej i wielowątkowej przeszłości, osadę tę bowiem założyli już Fenicjanie. Miejscowa średniowieczna starówka zwana Castello, nadrzędna dzielnica ze wszystkich czterech historycznych kwartałów miasta, wyrosła na wapiennym wzgórzu, jakieś sto metrów ponad poziomem morza. Otwiera się stąd szeroki widok na częściowo usłaną skałami Golfo di Cagliari (Golfo degli Angeli; dalej).

TUNEZJA W kolejnych latach miasto służyło Arabom za punkt wyjścia dla dalszej konkwisty Afryki Północnej. Będąc stolicą następujących po sobie na tych terenach arabskich państw muzułmańskich odegrało także kluczową rolę w arabizacji podbitego kraju. Po przeniesieniu przez Fatymidów w X wieku stolicy do świeżo założonej przez nich na wybrzeżu Mahdii miasto straciło swą pozycję polityczną, utrwaliło się atoli jako centrum życia religijnego i kulturalnego Maghrebu, którym pozostało do dziś. Mimo ekspansji masowej turystyki, której ofiarą padł niemal cały kraj, zdołał Kairuan względnie dużo zachować ze swej arabsko-islamskiej scenerii (dalej).

ALGIERIA Algier, im Juli 1960 (…) Bis zur Abfahrt des Schiffes bleiben noch zwei Stunden. Der alte türkische Palast, im dem ein paar französische Offiziere die Kasbah von Algier seit Jahren verwalten, überwachen und sozial betreuen, ist nicht fern. Diese jungen blonden Männer mit dem eifernden Blick mittelalterlicher Ordensritter hatte ich noch vor einem Jahr als siegesgewisse, glühende Anhänger des »französischen Algerien« angetroffen. Sie waren auf die Algier-Franzosen, die man hier aus einem schleierhaften Grund die »Schwarzfüße« nennt, gar nicht gut zu sprechen. Sie wollten ja die volle Gleichberechtigung der Moslems durchsetzen, eine Egalität im Rahmen der französischen Republik, als »muselmanische Franzosen«, wie man damals sagte. (…) Ein französischer Soldat schließt brüderlich die Arme um einen Moslem im Turban und einen Algier-Franzosen. »Algerien ist französisch – auf immer«, steht darunter. Was sollen diese Parolen heute noch? (Peter Scholl-Latour, Mord am großen Fluß. Ein Vierteljahrhundert afrikanische Unabhängigkeit; dalej).

IZRAEL Beersheva gilt als Hauptstadt des Negev; die Stadt liegt auf halber Strecke zwischen Mittelmeer und Totem Meer. Sie ist Industrie- und Universitätsstadt und für religiöse Juden eine heilige Stadt, da Abraham hier seinen Schwur leistete und das Bündnis mit Abimelech schloß. Ein antiker Brunnen der Stadt heißt heute »Abrahams Brunnen«, und der Name der Stadt bedeutet »Brunnen des Schwurs«. Auch Isaak und Jakob sollen hier gelebt haben. Die Stadt ist etwa 6000 Jahre alt (Gerhard Heck, Israel; dalej).

LE MIDI Przesmyk langwedocko-prowansalski otwiera Francję, generalnie zwróconą ku Atlantykowi, na Śródziemnomorze, z drugiej zaś strony, stosunkowo krótki, stanowi pomost łączący dwa wielkie człony Romańszczyzny, włoski i hiszpański, tworzy zatem coś na kształt brakującego ogniwa pomiędzy Italią a Iberią. Dla francuskiej jedności narodowej jest zgoła symptomatyczne, iż powstała w alzackim Strasburgu znana każdemu mieszkańcowi świata gorąca pieśń będąca hymnem państwowym Republiki zachowała nazwę tego wielkiego portu śródziemnomorskiego a zarazem miasta najbardziej oddalonego od stolicy kraju (dalej).

FLANDRIA Miejscowy port morski, pod względem wielkości drugi tutaj po Brügge-Seebrügge, pełnił przez długi czas także rolę ważnej regularnej pasażerskiej przeprawy promowej między Kontynentem a Brytanią (Ramsgate). Promy z Anglii przybijały do doków portowych ulokowanych na zapleczu czołowego dworca kolejowego. Station Oostende służyła przeto za dość romantyczny punkt przesiadkowy z promów na pociągi. Miasto zajmuje wschodni kraniec wyspy Testerep, we wczesnych wiekach średnich rozciągniętej wzdłuż brzegu morskiego. Rzecz jasna stąd też wywodzi się jego nazwa. Analogicznie do Westende u zachodniego krańca oraz do Middelkerke pośrodku (dalej).

KEY WEST Ein Schuß American Way of Life, ein Schuß karibisches Flair, ein Spritzer Seeräuber- und Hemingway-Romantik, garniert mit ausgelassener Lebensfreude und viel Sonne, serviert im südlichsten Zipfel der USA, das ist Key West. Cayo Hueso (Knocheninsel) tauften die spanischen Seefahrer das Eiland am Ende der perlschnurartig aufgereihten Key-Inseln vor Florida, fanden sie doch hier, nur 90 Meilen von Kuba entfernt, sehr viele menschliche Gebeine. Zweifelhaften Ruhm erlangte die Insel durch Seeräuberei und Schmuggel. Abenteuerliche Geschichten erzählen von falschen Leuchfeuern, mit denen die »Conchs«, so nennen sich die Bewohner selbst, ahnungslose Kapitäne in den Schiffbruch trieben, um leichte Beute zu haben (Reise & Preise 4/1994; dalej).

FRANKFURT Kosmopolityczny i do reszty zamerykanizowany Frankfurt ma więcej wspólnego z globalnie unifikującym się światem niźli z własną ponad tysiącletnią a momentami niezwykle ważną dla Niemiec tradycją. Alianckie naloty bombowe podczas drugiej wojny światowej obróciły w perzynę większość tutejszego historycznego śródmieścia, to zaś co zeń pozostało zdaje się ledwie egzystować w cieniu imponujących drapaczy chmur i supernowoczesnych siedlisk interkontynentalnego biznesu, którym miasto zawdzięcza takie między innymi swe Spitznamen jak Mainhattan czy Bankfurt. Nad Menem bije oczywiście finansowe serce niemieckiego gospodarczego kolosa a tym samym ekonomicznego parowozu Zjednoczonej Europy. Flughafen Frankfurt am Main potocznie Rhein-Main-Flughafen, największy w Europie obok Heathrow Airport i Aéroport de Paris-Charles-de-Gaulle, stanowi także główne Gateway to Europe dla milionów turystów z zamorskiej Anglojęzycznej Hemisfery odwiedzających swe stare europejskie ojczyzny (dalej).

SZWAJCARIA Wenn ich Schweiz meine, denke ich vorerst an den deutschsprachigen Jurasüdfuss, Kanton Solothurn. Teile des Kantons Bern, Teile des Kantons Aargau liegen in der Nähe und sind mir nicht fremd. Wenn ich nach Basel, Zürich, Luzern komme, verstehe ich die Leute noch gut und stelle viel Gemeinsames auch ausserhalb der Sprache fest, bezahle noch mit demselben Geld, bin noch nicht im Ausland, aber doch schon auswärts. Im Welschen und im Tessin bin ich bereits weiter weg; Italienisch kann ich nicht, Französisch macht mir Mühe; aber immer noch dasselbe Geld, ähnliche Preise, ähnliche Vorschriften, dieselbe Uniform der Soldaten. Ich freue mich darüber, dass sie mit dabei sind, die Tessiner, die Welschen, die Romanen (Peter Bichsel, Des Schweizers Schweiz; dalej).

BAWARIA Die Abendsonne steht schon tief über den grünen Höhenzügen des Westufers. Der Bootsmann holt die Gangway ein und macht die Leinen los. Sanft aufbrausend löst sich die »Irmingard« vom Steg in Gstadt und legt kaum zehn Minuten später vor dem Kloster der Fraueninsel an. Die Glocken im Münsterturm läuten; die nahen Alpengipfel leuchten in den letzten Sonnenstrahlen. Gar so viel kann nicht anders gewesen sein vor 170 Jahren, als das Zeitalter der Romantik heraufzog und die ersten Maler aus München das kleine Eiland für sich entdeckten (Hans Eckart Rübesamen, Pinsel reimt sich auf Insel, GEO Saison, Juni 2000; dalej).

TURCJA Muzea i sułtańskie pałace, meczety z wąskimi minaretami, hałaśliwe bazary, sprzedawcy prażonej kukurydzy i statki kursujące po Bosforze, nowoczesne dzielnice mieszkaniowe na przedmieściach to typowe motywy lakierowanych pocztówek oraz turystycznych folderów promujących Stambuł. Przez ponad półtora tysiąclecia miasto pełniło rolę stolicy kolejnych imperiów światowych. I chociaż w ostatnich latach ustąpiło nieco blasku innym tureckim metropoliom to jednak wciąż jest duszą tego kraju i obiektem miłości milionów Turków. Z pewnością Ankara jest bardziej nowoczesna i być może z biegiem czasu wyprzedzi Stambuł także pod względem liczby mieszkańców, jednak znaczenie Bizancjum i Konstantynopola tak dla historii jak współczesności kraju jest i pozostanie niepodważalne (dalej).

KURDYSTAN Kurdowie mówią językiem indoeuropejskim, przynależnym gałęzi irańskiej, co notabene odróżnia ich od nieindoeuropejskich Turków. Ich Hauptsiedlungsgebiet to południowo-wschodnia Turcja, czyli obszary, gdzie u wrót Europy rozlewa się tajemnicze Vansee, tudzież przyległe rejony Iraku, Iranu i Syrii; ponadto we wnętrzach tych krajów istnieją rozproszone wyspy kurdyjskie, liczne zwłaszcza w Turcji, z tego stosunkowo spora koło Ankary; Kurdowie żyją także na Zakaukaziu oraz w Azji Środkowej. W Turcji tworzą główną nieturecką grupę narodowościową, czym stanowią dla tego państwa jedną z jego podstawowych kwestii politycznych (dalej).

NIEMCY Jak postrzegana jest Republika Federalna w Turcji? Tutaj stosunek do Niemiec zdaje się być dość specyficzny, niekiedy może nawet odrobinę melodramatyczny. Po części wynika to z aspektów historycznych. Swego czasu Prusacy modernizowali turecką armię, pomagali Turkom w budowie dróg żelaznych, w zamian nie żądając ustępstw politycznych ani tym bardziej terytorialnych. Później, w latach 1930. niemieccy artyści i uczeni wspierali powstawanie nad Bosforem placówek teatralnych, katedr uniwersyteckich czy nowoczesnego prawodawstwa. To z niemiecką pomocą założono w 1963 roku telewizję publiczną. Mimo wszystko nad Renem żyją miliony rodaków. Łatwa do zauważenia zbieżność losów obu krajów, w przeszłości zewsząd otoczonych wrogami, powoduje poczucie jakiegoś zbratania. Z pewną przesadą można by to nazwać miłością, gdyby nie fakt że do niej potrzeba dwoje (dalej).

BERLIN Dziś z dawnej atmosfery, w jakimś sensie niewątpliwie romantycznej, zostało tu już niewiele, wciąż jednak Kreuzberg stanowić może pewną odskocznię dla tradycyjnie poukładanej niemieckiej rzeczywistości. Swoistego kolorytu dodają dzielnicy licznie w niej mieszkający przedstawiciele ludności tureckiej; we wtorki i piątki odbywa się na Maybachufer przy Landwehrkanal barwne tureckie targowisko pod gołym niebem (dalej).

RUGIA Na skalistym i urwistym, z dala bielejącym kredą Kap Arkona, wąskim przylądku półwyspu Wittow, stał wtedy trudno dostępny słowiański gród. Był on także ośrodkiem pogańskiego kultu religijnego oddziałującym w owym charakterze na całe Pomorze. Kres temu położyli Duńczycy. Pod wodzą swego króla Waldemara I Wielkiego (Valdemar den Store) najechali i zniszczyli oni Arkonę w 1168 roku. Bałwana obalono, uczepiono u jego szyi sznur i zawleczono w ogień, zaś ochrzczonych Ranów poddano duchowej i duchownej opiece duńskiego biskupstwa z siedzibą w Roskilde na Zelandii (dalej).

KALININGRAD Kaliningradczycy lubią swoje miasto. Myślą o nim jak o Ameryce – przybyli tu zewsząd, przybyli na ziemię niczyją, na ziemię bez przeszłości. Zresztą śladów tej przeszłości szybko się pozbyto: stare centrum zostało zrównane z ziemią, zburzono ocalałe z pożogi wojennej zabytki, krzyżacki zamek wysadzono w powietrze. Dziś miasto ma zabudowę stricte radziecką. Budowli niemieckich, strzelistych, z czerwonej cegły, prawie nie widać, wciśnięto je między gmaszyska, między kilkupasmowe prospekty. Nie sposób się domyślić, czym były w przeszłości, czy były domami, sklepami, fabryczkami, czy ktoś w nich mieszkał, czy pracował (dalej).

SKANDYNAWIA Dwieście lat później rozpowszechniła się w Szwecji idea skandynawizmu, sięganie do wspólnych źródeł kultury stworzyło wśród Nordyków silne poczucie jedności. W sferze polityki znalazło to wyraz m.in. w deklarowaniu przez Szwedów gotowości do udzielenia pomocy Duńczykom w ich walce z Niemcami o Szlezwik i Holsztyn; podnoszono też sprawę Finlandii będącej pod panowaniem Rosji. W układzie południkowym Skandynawia zajmuje olbrzymie obszary, sama zaś Szwecja, największe państwo Północy prastarej, ożywczej jak zdrój, jest jakieś półtora raza dłuższa od całego Płw. Apenińskiego, a z Malmö do Kiruny jest dalej niż do Mediolanu (dalej).

NADBAŁTYKA Włączona w granice LR Kłajpeda i jej okręg miały niemieckie oblicze etniczne i kulturowe. Większość z mieszkających tam Litwinów była wyznania luterańskiego, co zbliżało ją do dominującej ekonomicznie ludności niemieckiej, część ulegała nawet politycznej propagandzie niemieckiej. Dzisiejsza Kłajpeda, trzecie po Wilnie i Kownie miasto Respubliki, to nade wszystko wielki ośrodek przemysłu morskiego, litewskie okno na świat, miasto pełniące ważną rolę w ekonomice kraju i jego międzynarodowych powiązaniach. Bogata w historię Kłajpeda wpływa w XXI wiek chwyciwszy w żagle bałtycki wiatr wiejący nad jej niemieckimi korzeniami (dalej).

ŁOTWA Liepāja, Latvia's third biggest town, situated in Lower Courland 220 km from Riga on the Baltic coast, is the industrial city with an ice-free harbour and a huge metallurgical complex (Liepājas Metalurgs). The second half of the 19th century saw the rapid expansion of industry and industrial related activities. Having direct railway connection with the fertile parts of southern and south-eastern Russia, Liepāja (Libau, Lipawa) has become the modern port for foreign trade on the Baltic specialized in exporting Russian grain. Before WWI Liepāja was also the biggest Russian emigration port. It had a regular transatlantic shipping service to New York and Halifax, between 1906 and 1913 ca. 330,000 emigrants from Eastern Europe passed through the city on their way to the New World and to the New Life. As a result of this prosperity, the Liepāja's population, which was only 9,970 in 1863, increased to 64,489 in 1897 and to over 100,000 in 1914 (more than today). Yet in 1863, nearly 80% of the inhabitants were Germans, 16% Latvians and 3% Russians. Destroyed during WWII and then rebuilt, Liepāja was in the Soviet period a completely closed city, Westerners were not allowed to come here and even nearby villagers needed a special permit to enter it. With the area of 60 sq km, Liepāja is sandwiched between coastal Lake of Liepāja (Liepājas ezers) and the Baltic Sea. The city can be divided into two parts: New Liepāja (Jaunliepāja) and Old Liepāja (Vecliepāja) which are separated with the navigable Trade Canal (Tirdzniecības kanāls) flowing from the Lake of Liepāja to the sea. The bus and railway stations are together right at the end of Jaunliepāja, north of the city centre, about 20 minutes' walk from the Tram Bridge (Tramvaja tilts; dalej).

KROACJA Rzut oka na plan starego Trogiru wystarczy by przekonać się o niezwykłości tego miejsca. Położony na przybrzeżnej wysepce, zewsząd okolony niebieskimi wodami Jadranu, z plątaniną ulic i uliczek, labiryntem przejść i zaułków, konglomeratem zabytkowych świątyń i pałaców, Trogir przywodzi na myśl jakieś odległe, romantyczne i bajeczne czasy. Zwykle mówi się o nim miasto-muzeum albo żywe muzeum. Lecz prawdziwy Trogir odzywa się nocą, gdy milknie gwar turystów, pogrążony w bezkresie historii, dumny i pełen majestatu przemawia do każdego głosem jego własnej wyobraźni (dalej).

CZECHY I SŁOWACJA Das slowakische Bratislava ist wohl die einzige Hauptstadt der Welt, die direkt an der Grenze zu zwei Nachbarländern liegt (Österreich und Ungarn). Nahe der Stadt verläuft zusätzlich die Staatsgrenze zu Tschechien (ca. 60 km). Diese (wie natürlich immer) aus historischen Gründen extreme Lage bedingt die relativ große Entfernung zwischen der Hauptstadt und dem Restland, obwohl die Slowakei flächenmäßig zu den kleineren Euroländern gehört. So zum Beispiel die Bahnentfernung von Pressburg über Kaschau und Homenau nach Mezőlaborc im äußersten Nordosten des Landes beträgt 583 km, während solche nach Tarvis in Italien liegt bei (im betreffenden Kontext) nur etwa 450 km (dalej).

POLSKA Oficjalne czynniki państwowe podkreślały przy każdej okazji polskość Ziem Odzyskanych. W rzeczywistości jednak ich autochtoniczni mieszkańcy nie byli darzeni przez nowe władze zaufaniem. Skierowane wobec nich rozmaite drobne i grubsze szykany, traktowanie ich jako obywateli drugiej kategorii czy też nierzadkie utożsamianie przez lokalnych decydentów z na ogół źle (zwł. w Polsce Centralnej) po wojnie i okupacji postrzeganymi Niemcami, do których z drugiej strony przybliżała Mazurów i Warmiaków także wspólnota świeżych doświadczeń tragicznej zimy 1945 roku, następnie zderzenie mentalne z Polakami z Kongresówki i Kresów, a wszystko to wzmacniane atmosferą niejako systemowo nieprzyjazną wszelkim odmiennościom, wreszcie last but not least prozaiczne trudności i uciążliwości ówczesnego codziennego życia w zestawieniu z powiązaniami rodzinnymi w Niemczech i napływającymi tą drogą wieściami z pierwszej ręki o tamtejszym powojennym dostatku i dobrobycie, empiria tedy wspólna autochtonom całych Ziem Odzyskanych, wywołało wśród Mazurów i Warmiaków ogromne rozczarowanie i rozgoryczenie Polską, co przy możliwościach jej legalnego opuszczenia spowodowało masowe wyjazdy tych grup do Republiki Federalnej. Efektem tegoż rodowitej ludności nie ma tu dziś już prawie wcale (dalej).

POLSKA Poznań, Gniezno i Inowrocław, Ostrów Lednicki, Kruszwica i Gopło, Biskupin, Żnin i Pałuki, Mogilno, Strzelno i Trzemeszno, Giecz i Czerniejewo, Gąsawa i Marcinkowo, Kcynia i Szubin, Barcin i Pakość, Pturek i Lubostroń, gniazda i siedliska przedhistorycznych plemion słowiańsko-lechickich, wśród nich hipotetycznych Goplan i bardziej już znanych Kujawian, domeny podbijającego eo ipso jednoczącego te skrawki Słowiańszczyzny piastowskiego ludu Polan, słowem miejsca i ziemie, gdzie, jakkolwiek by to patetycznie nie zabrzmiało, zaczęła się kiedyś Polska, w każdym razie wedle powszechnej nam samoświadomości historycznej, sama owa epoka sprzed tysiąca lat, jakże intensywnie pobudzająca historyczną wyobraźnię, choćby już tylko za sprawą swej na poły mityczno-bajkowej zamierzchłości, przeróżne pozostałe po naszych chmurnych wczesnych wiekach średnich zabytkowe obiekty, nadto niemożebny do podważenia czy przecenienia wkład tej na wskroś zachodniej dzielnicy (Polski Zachodniej Par Excellence) w dzieje narodu i państwa polskiego także w późniejszych jego etapach historycznych, tutaj chyba na pierwszym planie wspaniała i ostatecznie zwycięska walka Poznańczyków z germańskim naporem prusko-niemieckim w dobie zaborów, a wszystko to przy zestawieniu ze spokojnym nienarzucającym się nizinnym pięknem krainy otwartych pól, płaskiego albo lekko pofałdowanego czy pagórkowatego pejzażu urozmaiconego rynnami polodowcowych jezior, gospodarczo zaś krajobrazu wysoko rozwiniętego efektywnego zmechanizowanego rolnictwa i najściślej z nim powiązanego nowoczesnego przemysłu rolno-spożywczego powoduje, iż Polonia Maior ze swym sztandarowym turystycznym Szlakiem Piastowskim, notabene jak na Wielkopolskę przystało wzorcowo zorganizowanym i wzorcowo zagospodarowanym, to krajoznawczo bez dwóch zdań ein absolutes Muss dla każdego Polaka (dalej).

POLSKA Gdzieś pomiędzy klifami Bałtyku na północy a Borami Tucholskimi na południu, między Puckiem od wschodu a Słupskiem od zachodu rozpościera się Kaszubia. Zachwyca niepowtarzalną urodą, na którą składają się głównie fantastyczne wręcz miejscami widoki z lśniącymi jeziornymi taflami wodnymi oraz malowniczymi a relatywnie nawet wysokimi wzgórzami w tle. Jednak przede wszystkim i nade wszystko, bo to naprawdę trzeba bardzo mocno podkreślić, fascynuje i inspiruje Kaszubszczyzna swą wielką kulturową wyrazistością regionalną z całą jej prastarą pomorską oryginalnością i odmiennością od reszty kraju, a nawet tylko od pozostałych części Polski historycznie i kulturowo najszczerzej zachodniej (dalej).

POLSKA Czyż może być coś w swej istocie bardziej pomorskiego niż rozmaite zabytki czerwono-ceglastej gotyckiej architektury średniowiecznej dumnie zdobiące Stargard Szczeciński, Pyrzyce i Myślibórz, Gryfice i Trzebiatów, Kamień Pomorski? Gdzie w Polsce spotkamy samotne romantyczne baszty zdawać się może jakby niekiedy ni stąd ni zowąd wyrastające przy bocznej drodze, w niemal szczerym polu albo znów nad brzegiem dzikiej nieoswojonej z nizinna leniwie płynącej sobie rzeki? Jadąc nad Bałtyk warto zatrzymać się w pomorskim interiorze, zobaczyć to czy owo, odkryć i zachować dla siebie. (…) W XIX wieku wróciła moda na średniowiecze i w ramach historyzmu pojawił się neogotyk jako odpowiedź na pedantyczny i jałowy klasycyzm. W jednoczonych się akurat Niemczech uznany on został za coś na kształt stylu narodowego, jak bowiem sobie wyobrażano najlepiej oddawać miał tak zwanego ducha germańskiego. W nowo-starym stylu wznoszono przede wszystkim potrzebne nowoczesnemu (i po prusku wszechmocnemu) państwu gmachy użyteczności publicznej, od jakichś powiedzmy relatywnie niewielkich placówek pocztowych poprzez różne inne urzędy, następnie szkoły, budynki sądów czy koszary wojskowe po wreszcie obiekty kolejowe na czele z ich zwykle potężnymi Empfangsgebäude. W połączeniu ze średniowiecznym gotykiem odróżnia dziewiętnastowieczny neogotyk Pomorze od innych części Ziem Odzyskanych, zwłaszcza od Śląska, drugiego ich podstawowego członu, którego miasta są jak wiadomo silnie zdominowane przez barok (dalej).

POLSKA Z historycznym układem przestrzennym, obszernym prostokątnym rynkiem czy przede wszystkim calutkimi wręcz ciągami i rzędami świetnie zachowanych przepysznych kamienic mieszczańskich, solidnych i bogato zdobionych, słowem z substancją miejską więcej chyba niźli klasyczną stanowi sześćdziesięciotysięczna Świdnica miasto piękne wręcz szczególnie i to nawet w skali innych na historycznym Śląsku, zwykle także przecież pięknych, zaś wśród miast średniej wielkości jest IMHO w ogóle jednym z może kilku najpiękniejszych w całej Polsce (a przy tym jakby nie całkiem do końca odkrytym przez turystów czy nawet krajoznawców). W średniowieczu było ono stolicą własnego księstwa piastowskiego, terytorialnie rozległego a politycznie suwerennego i relatywnie wpływowego, które jako jedyne na Śląsku długo nie uznawało zwierzchnictwa Czech, swe polityczne sympatie zwracając ku Polsce. Świdnica cieszyła się wtedy prawem wybijania swojej monety, słynęła z produkcji doskonałego piwa serwowanego we własnych piwnicach w wielu innych ówczesnych metropoliach tej części Europy, kojarzona była również z wyrobu między innymi sukna i płótna, zaś w jej okolicach kwitły winnice. Ten zaiste fascynujący acz szerszym kręgom raczej mało znany fragment naszych ojczystych dziejów przedstawia w zbeletryzowanej formie nieco zapomniana dziś historyczna powieść Władysława Jana Grabskiego pod tytułem Rapsodia świdnicka (dalej).

POLSKA Nysa i Ziemia Nyska budziły od dawna zainteresowanie krajoznawców i podróżników. W Pamiętniku podróży kasztelanica Macieja z Werbna Pawłowskiego z r. 1718 spotykamy taki oto opis miasta i okolicy: "Miasto to większe jak Poznań, kamienice wysokie, rynek piękny, ratusz piękny i wieża na nim zielona z zegarem we dwie perspektywy, mur tylko jeden wkoło miasta, ale stanie za dwa; wały, szańce wkoło, bramy należyte, mosty od połowy murowane. Rzeka nazwiskiem Nysa miasto oblewa; szeroko, głęboko i bystro leci, tak że dość mróz był wielki, a przecie nie zamarzła. Tu się już zaczynają góry, skały, piaski wielkie, doły – i natenczas śnieg upadł na kilka łokci. Przejechaliśmy przez miasto Ziegenhals (Głuchołazy), dwie mile od Nysy, które jest w murze, dość piękne, choć niewielkie, domostwa i z muru, i z drzewa, które trzyma biskup wrocławski. Od tego miasta jadąc nie widziałem tylko świerczynę, jodłowe gaje, buczynę" (dalej).

POLSKA Zajmując szczególną (a to z racji położenia między Warszawą a Krakowem) pozycję na mapie Polski województwo świętokrzyskie usytuowane jest w centralnej części kraju na 11,7 tys. km². Stanowi to jedynie nieco ponad połowę historycznego, utrwalonego w świadomości społecznej regionu w widłach Wisły i Pilicy, a zarazem plasuje obecne województwo wśród najmniejszych obszarowo, skromniejszym areałem rozporządza dziś jedynie opolskie (pomiędzy zaś organizmami tego szczebla w UE powierzchnię zbliżoną do świętokrzyskiego ma np. hiszpańska Murcja czy szwedzka Skania). W dzisiejszym kształcie i pod obecną nazwą województwo funkcjonuje od 1999 r. Względem województwa kieleckiego z lat 1975–1998 zwiększono mu obszar zaledwie o jedną piątą, by w stosunku do analogicznej jednostki sprzed 1975 okroić o 40% (jakkolwiek pozostałym z powołanych wtedy jednostek generalnie przywrócono dawne rozmiary; dalej).

TU JESTEM     CYTATY     KSIĄŻKI     CZYTELNIA     GALERIE     VARIA     LINKI     KONTAKT     HOME     projekt i wykonawstwo strony js